Placki pomidorowe

Przepis mocno inspirowany greckimi tomatokeftedes, czy jak to się tam zwie, ale nieco sfusiowany w stronę kuchni polskiej. Ważne jest to, aby smażyć je na dużej ilości oleju, a nie na beztłuszczowej patelni, bo wyjdą płaskie, ciągnące i bez smaku. Mają być wysokie jak racuchy i mocno pomidorowe. Są bardzo delikatne!
Przygotowanie jest baaaaardzo proste.

Składniki (na 3 głodne osoby):
- listki z 1 gałązki mięty
- 2 pomidory
- szklanka soku pomidorowego
- 4 czubate łyżki mąki
- 1 średnia cebula
- 3 średnie lub duże ząbki czosnku
- 1 ostra papryczka
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- pół małego opakowania sera feta lub koziego
- 1/2 słoika suszonych pomidorów
- pęczek pietruszki
- odrobina soli
- 1 jajko

Przygotowanie
Wszystkie składniki umieścić w misce i zmiksować na grubo. Potem smażyć na głębokim gorącym oleju (jak będzie za mało oleju, wyjdzie niedobre!) dokładnie jak placki ziemniaczane, z obu stron, po usmażeniu wykładać na papier, żeby odsączyć z tłuszczu. Podawać z sosem czosnkowym lub zielonym sosem włoskim.

Wariacje
Podobno znakomite są bez dodania jajka. Można spróbować, jak wychodzą, tj. przygotować masę bez jajka, zrobić pierwszą partię, spróbować, jeśli dobre to tak dalej, jeśli coś nie halo z konsystencją, dodać jajko do reszty masy.